Technologia świadomości, która pomaga lepiej zrozumieć samego siebie oraz otaczający świat.
 

Tęsknić za harmonią w życiu rzeczą ludzką jest….

Tęsknota za harmonią w życiu, zwłaszcza w tych jego obszarach, które dzielimy z innymi istotami ludzkimi – jest jest tak samo powszechna jak owej harmonii brak.

 

Całkiem niedawno natknęłam się na jednym z portali plotkarsko-towarzyskich na krótki wywiad z Joanną Przetakiewicz. Ta ładna i zadbana kobieta, rozpoznawana jako była partnerka Jana Kulczyka, wypowiadała się na temat ostatniego filmu reklamowego swojej marki modowej La Mania. Główną rolę w owej produkcji grała Maja Sablewska, jedna z polskich celebrytek, która występując w odważnych scenach wyreżyserowanych przez producentów klipu, stała się przyczyną dosyć mocnego poruszenia oraz gorących dyskusji. Sama Joanna w wywiadzie podkreślała, że zmontowany w ten sposób film miał być nie tyle materiałem promocyjnym sprzedawanej przez nią odzieży, co pewnego rodzaju manifestem społecznym. Owa artystyczna wypowiedź – wg niej samej – miała dać wyraz tęsknocie za światem damsko – męskim, który nie jest tak bardzo pochłonięty destrukcją jak ten, w którym – jak sama podkreśliła – przyszło nam dzisiaj żyć.

Coraz mniej w nim harmonii, coraz mniej w nim poukładania, za to coraz więcej zagubienia i samotności. Spotykam się z wieloma głosami, w których słychać narzekanie na trudność w odnalezieniu właściwego partnera, o relacje wypełnione miłością – bez względu na to czy mówimy o tych homo-, heteroseksulanych, czy też przyjaźniach.

 

Wyprodukowany przez nią krótki film miał w domyśle pozostawić w widzach tęsknotę za pewnymi odczuciami i obrazami, których mają w życiu coraz mniej. Ciekawym jest tu jednak również to, że główną postacią tego filmiku jest Maja Sablewska, która (na ten moment, w którym piszę tą notkę) rozstała się niedawno ze swoim narzeczonym. Okazuje się tym samym, że ludzie, którzy są na „świeczniku”, którzy występują w charakterze ikon sukcesu, o których rozpisują się na co dzień tabloidy i nie-tabloidy, nie różnią się w tym temacie od szarego człowieka, który wiedzie przeciętne, dlatego też – wydawałoby się – problematyczne życie. Tymczasem informacje takie jak ta powyższa, pokazują wyraźnie, że wszyscy jesteśmy w jakimś stanie zgubienia, że błądzimy w labiryntach niezrozumienia dlaczego po raz kolejny przydarza nam się to samo nieszczęście. Okazuje się, że jedziemy na tym samym wózku, bez względu na to ile sławy, urody i pieniędzy by za nami nie stało.

 

Dzisiejszy świat jest bardzo pogmatwany, ponieważ z pewnych względów na razie inny być nie może. Nie da się tego opowiedzieć jednym słowem – jeśli chcieć to zrozumieć, trzeba się bardzo mocno zagłębić w coś, co wydaje nam się że nie istnieje, albo w najlepszym wypadku jest wymyślone. Mam tu na myśli nasze własne wnętrza oraz istotę tego czym jesteśmy. Najczęściej wiąże się to z bardzo długą i głęboką podróżą, na którą większość osób może reagować podświadomym oporem – czemu w zasadzie się nie dziwię.


Myślę również, że to o czym opowiedziała Joanna Przetakiewicz nie jest niczym nowym. Wszyscy w jakimś stopniu tęsknimy za prawdziwymi, szczerymi relacjami, co do których istnieje dzisiaj wątpliwość, czy w ogóle istnieją. Jednak wracając do filmu z udziałem Mai Sablewskiej, który możecie odtworzyć poniżej: Jakie macie odczucia w związku z nim? Czy rzeczywiście w filmie tym można znaleźć harmonię? Czy ten obraz faktycznie wzbudza tęsknotę? Czy odczucia z nim związane chcielibyście zaprosić do swojego życia?  Czy raczej produkcję tą można potraktować jako narzędzie wzbudzające niepokój, który to obudzony w nas, inspiruje do dalszych poszukiwań? Może więc współczesny człowiek tęskni za czymś więcej, czego nie zna, nie doświadczył – a mimo to tego nieuchwytnego, nieznanego nadal szuka….? Obejrzyjcie sami i oceńcie!


No comments

LEAVE A COMMENT